PT 11.12Koncert symfoniczny
KARŁOWICZ FESTInauguracja festiwalu
DostępnePrzyzwyczailiśmy się już przez kilkadziesiąt lat do wymawiania jednym tchem frazy „Filharmonia imienia Mieczysława Karłowicza w Szczecinie”.

Koncert symfoniczny
DostępneEpizod na maskaradzie
Ten koncert układa się tak, by zamknąć się wyraźną klamrą – prowadzi nas od początku artystycznej drogi Mieczysława Karłowicza do jej nagłego i tragicznego zakończenia.
Dwa kolejne utwory przenoszą nas już do ostatniego okresu jego życia. Smutna opowieść op. 13, ukończona w lipcu 1908 roku, to kompozycja niezwykle przejmująca. Karłowicz nie nakreślił jej szczegółowego programu, jednak w jego wypowiedziach pojawia się wyraźna sugestia, że utwór ukazuje psychologię człowieka stojącego wobec ostatecznej decyzji, toczącego wewnętrzną walkę między pragnieniem życia a narastającą myślą o jego zakończeniu. Muzyka rozwija się powoli, w ciemnej, nasyconej barwie orkiestry, prowadząc do kulminacji o ogromnej sile ekspresji.
Obok tego dzieła pojawia się jeszcze Epizod na maskaradzie – utwór szczególny, bo niedokończony przez Karłowicza i uzupełniony po jego śmierci przez Grzegorza Fitelberga. Materiały znalezione w pokoju kompozytora pozwoliły odtworzyć niemal całą koncepcję utworu. Fitelberg opisywał tę muzykę jako obraz wirującego, rozbawionego tłumu maskaradowego, w którym pojawia się postać ogarnięta tęsknotą i namiętnością, szukająca wśród ludzi kogoś utraconego. Gdy wreszcie ją odnajduje, spotkanie nie przynosi spełnienia – padają słowa: Ja pana nie znam… To, co minęło, nie wróci – zanotowane zresztą jeszcze przez samego Karłowicza na marginesie partytury. Tłum porywa ich dalej, a uczucie pozostaje niespełnione.
Motyw ze Smutnej opowieści stał się później źródłem rozmaitych domysłów i nieporozumień dotyczących tragicznego końca życia samego kompozytora. Przyjaciele Karłowicza stanowczo takie sugestie jednak odrzucali. Podkreślali jego wewnętrzną dyscyplinę i odpowiedzialność – trudno sobie wyobrazić, by człowiek o takiej naturze pozostawił niedokończone dzieło, nad którym właśnie pracował. Wskazywano także na jego silne więzi rodzinne: w sporządzonym 14 listopada 1908 roku testamencie zapisał swój majątek Warszawskiemu Towarzystwu Muzycznemu, nie uwzględniając w nim matki, z którą był niezwykle blisko związany. Gdyby planował swoje przedwczesne odejście, na pewno kształt dokumentu byłby inny.
W kolejnym koncercie festiwalu karłowiczowskiej symfoniki powracają te same motywy – transcendencja i niespełniona miłość. Karłowicz konsekwentnie wracał do tych samych emocji i doświadczeń, jakby próbował je zrozumieć. Interesowało go to, co wykracza poza codzienność – uczucia, które nie dają spokoju i wspomnienia, które powracają.
Posłuchaj fragmentów utworów, które zagramy podczas tego koncertu:
Program papierowy nie jest już wydawany – pełna wersja jest powyżej.
Ok. 1 h 30 min, koniec ok. 20:30.
Przed zakupem biletu zadzwoń do kasy – dobierzemy dostosowane miejsce i zapewnimy asystenta podczas wydarzenia. Osoba towarzysząca kupuje bilet ulgowy.
Kasa: +48 91 431 07 20Przyjdź tak, jak lubisz. Liczy się muzyka, nie strój.
Budynek i parking otwierają się godzinę przed wydarzeniem.
Parking podziemny jest bezpłatny z biletem. Z parkingu winda prowadzi prosto do holu.
Symfonia Cafe w holu i kawiarnia na 3. piętrze. Na salę nie wnosi się napojów ani przekąsek.
PT 11.12Koncert symfoniczny
Przyzwyczailiśmy się już przez kilkadziesiąt lat do wymawiania jednym tchem frazy „Filharmonia imienia Mieczysława Karłowicza w Szczecinie”.
WT 15.12Koncert symfoniczny
Im bardziej dojrzewamy, tym głębiej zaglądamy w siebie.
ŚR 16.12Koncert symfoniczny
Przy okazji koncertu inauguracyjnego festiwalu opowiadaliśmy Państwu o tym, że młodość to nie wiek, tylko odwaga zmierzenia się ze światem.
czw 17.12 · 19:00